sobota, 25 maja 2013

Dzisiejszy stresujący i nie do końca udany... :)

Witajcie kochani !
Ile tego się dzisiaj zebrało... Dobra, zacznijmy od początku .
Wstałam. Padał deszcz. było ciemno na dworze. Nie zjadłam śniadania, bo wiedziałam, że jeśli tak postąpię to zwymiotuję... Wykąpałam się, ubrałam, pomalowałam (co było dużym błędem, gdyż na skutek opadów cały tusz mi się rozmazał... i poszłam po moją (tu nie mogę znaleźć określenia- przyjaciółka/była przyjaciółka/koleżanka?) Martę, aby udać się na festyn na którym śpiewałam. Wystąpiło kilka problemów technicznych np. z pomyleniem kolejności i numerów szkół, zamianą pendrivów (sorry, ale nie wiem jak to się pisze... ;/ ) ale podobno wyszło całkiem, całkiem. A repertuar był następujący:
Marcysia-Karuzela Sylwii Grzeszczak
Wiktoria- Diamonds Rihanny
Ja (Julia czy może Alka?)- Let it be  The Beatles
Mati- Lili Enej
Aśka- Titanic po polsku 
1 zwrotkę Aśka, 2 ja,  refren wszyscy wyżej wymienieni razem, 3 zwrotkę ja z Aśką,  4 zwrotkę  ja z Aśką i znowu refren razem- Tyle słońca w całym mieście Anny  Jantar.
Mam cichą nadzieje, że większości się podobało, chyba daliśmy radę i sprostaliśmy wbrew pozorom nie łatwemu zadaniu... !
Myślę, że nie zaśpiewałam do końca  na miarę swoich możliwości...  















Kolejny post pojawi się za mniej niż godzinkę i będzie dotyczył ....  "mody" xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz